Dodano: 2011-10-13 12:50
| czarnyfioletowy86 napisał(a): |
| mnie denerwuje jak ktoś mówi, że nie ma wierzących niepraktykujących, w takim razie jak można odpowiedni określić osobę która wierzy w Boga a nie interesuje jej ten ludzki pierwiastek? (organizacja kościelna etc.) być może jest na to jakieś fachowe określenie, w pewnym sensie ma to związek z agnostycyzmem i chyba tak to trzeba postrzegać, podając ten termin do wiadomości wszystkim tym, którzy mają wąskie horyzonty i znają tylko jedną prawdę i jeden sposób postrzegania wiary, nie jako mistykę tylko poprzez pryzmat zorganizowanej grupy wyznaniowej |
Jak dla mnie, piszesz chyba o 2ch różnych sprawach. Niepraktykujący to dla mnie ktoś, kto np. wierzy w Boga, ale nie chodzi do kościoła, jednak nie jest tak zupełnie do końca obojętny religijnie, ma jakąś wiedzę o religii, w której został wychowany, może nawet ją jakoś pogłębia, niekoniecznie przez chodzenie do kościoła czy codzienną modlitwę. Agnostyk to natomiast ktoś, kto nie jest pewien, czy Bóg istnieje, czy też nie.
Dodano: 2011-10-17 11:44 Zmieniono: 2011-10-18 12:12
małe wtrącenie w temacie Dodano: 2011-10-18 12:10
mianowicie najpierw kilka słów wstępu :
- jestem metalem, ateistą, kiedyś nienawidziłem kler, kościół, bozię
ale zmieniłem zdanie ostatnimi laty
czemu ?
otóż bóg jest oszustwem, tworem wraz z religią stworzonym by oszukiwać ludzi, dzięki temu tworowi ludzie się boją piekła przysłowiowego, więc...
są moralniejsi
sam boga nie uznaję, ale widzę, że tylko bat w rodzaju bóg, kościół, wymuszanie moralności powoduje, że ta hołota jest uczciwa
więc zmieniam zdanie, kościół jest potrzebny, bóg jest potrzebny (jako wynalazek), wymuszanie moralności jest potrzebne, czemu ?
bo tam gdzie nie dopilnuje policjant, tam tak zwana wiara pilnuje by ktoś nie kradł, nie kłamał, tworzy tak zwane sumienie
nie wiem ilu z was negujących kler, bozię ścigało przestępców, zna los ofiar przestępstw, ja znam
służbowo i prywatnie od dekady niemalże
bez wiary w boga i kleru i surowych wymuszanych norm moralnych ludzie zdają się na instynkty jak w dżungli, prawo silniejszego, jesteś słaby to okradną, widzą zysk to oszukają
jest tego coraz więcej bo się "nie boją piekła"
stąd mimo mojego prywatnego ateizmu popieram "boga, kler" bo tylko strach powoduje, że hołota nie kradnie, nie kłamie tyle ile by kłamała
na ateizm może sobie pozwolić osoba z silną moralnością, większość populacji takowej nie ma, większość uznaje strach
dlatego nie należy walczyć z bogiem i kościołem, chyba, że chcecie się obudzić w świecie gdzie każdy was będzie chciał okraść, oszukać dla kasy
po 1989 wiele się zmieniło, kapitalizm pieprzony, miłość pieniądza itd. niesamowity wzrost przestępczości wynikający z osłabienia strachu
kolejne pokolenie wyrastające "bez boga" wyrasta też bez poczucia elementarnej uczciwości (np. wciskanie kitu na allegro, gdzie sprzedawca zapewnia, że coś pasuje do mojego aparatu, a potem się okazuje, że to nie działa, a on chciał sprzedać, a za 100 zł go ścigać nie można, po jakieś wydające się być głupim ściąganie, chcecie żyć w budynku zaprojektowanym przez inżyniera co kupił magistra i ściągał na każdym egzaminie ? a jak ta budowla się zawali, bo on studia kupił a nie umiał ? itd. przykładów są setki)
generalnie uważam, że strach wymusza moralność, bez strachu jej prawie nie ma
więc musi być strach by żyło się spokojniej, musi być strach przed piekłem w świadomości przeciętnego mało inteligentnego zjadacza chleba (który jest nieraz prymitywem o IQ 90)
zabierzcie prymitywowi "boga", a dostaniecie "dresa" który tylko czeka aby was okraść i całymi dniami siedzi na siłowni i trenuje walki oraz włamuje się gdy wy np. siedzicie w pracy
osoby mniej inteligentne niż ponadprzeciętni metale , inżynierowie itp. (a takich ludzi jest full, nie oszukujmy się, tylko 20% populacji ma IQ powyżej 110) muszą się czegoś bać
kto miał do czynienia zawodowo lub nie z np. więźniami wie jak te prymitywne jednostki dzięki "jezusowi" potrafią się zmienić
oni wcześniej nie rozumieli, że np. zabierając coś komuś robią mu krzywdę
dopiero "wiara"(owszem fałszywa) ich nauczyła
sam kiedyś dawno temu byłem takim negującym kościoł metalem, potem było nieco do czynienia zawodowo z policją, potem z innym prawem i wtedy zrozumiałem, że bunt ten nie ma sensu
bo ludzkość przez kilka tysięcy lat wypracowała mechanizm masowego oszustwa zwanego religiami, właśnie po to, by "silniejszy" nie zabił "słabszego" gdy tylko ma pierwszą okazję (zabić, zabrać jego żonę, zabrać jego majątek)
świat bez "religii" pokazuje świetnie analiza grup przestępczych, gdzie lojalność istnieje tylko na filmach
w realu jeden drugiemu tylko czeka jak zabrać jego kase, jego laske, jego dom, jego samochód, jak zaszkodzić jeden drugiemu (boją się tylko silniejszego)
co się dzieje, jak mamy "państwo religijne" ? a to, że liczba przestępstw jest drastycznie niższa w realu (nie mówmy o niuansach statystyk państw zachodnich gdzie wprowadzono np. znikomą szkodliwość by czyścić statystyki),
religia jest cholernie potrzebna, nie wielu z nas, ale tym, których mijamy na ulicy, a którzy zajebali by nam nasze fajne MP3 gdyby nie bali się "zgrzeszyć"
nie niszczmy tej grupy darmozjadów zwanej klerem, bo obudzimy się w świecie pełnym dresów
--
gratuluje cytowania wybiórczej, hehe, wg. niej wszyscy jesteśmy bogaci, w Polsce nie ma korupcji, tylko lenie są bezrobotni a roszczeniowi pracownicy w Polsce mają socjal (podczas gdy mamy jedne z bardziej liberalnych przepisów oraz niskie podatki dla bogatych w porównaniu z innymi krajami zachodu)
Dodano: 2011-10-18 12:28
Częściowo się zgadzam z przedmówca. Religia spęłnia ważną rolę społeczą i wychowaczą dla prostych ludzi. Dlatego też nie sadzę by ktokolwiek miał interes w likwidwaniu religii, nie sądzę też, iż jest to wogóle możliwe. Jednak w świeckim państwie powinna ona zajmować swoje miejsce. Nie powinna dominować ani wpływać na politykę kraju. Nie powinna też prześladować, i zabraniać wyrażać swoich poglądów osobom niewierzącym. Powołanie takich instytutów jak w zamieszczonym powyżej artykule to zorganizowany atak na wolność słowa. Artykuły 135, 196, 212 i 226 kk powinny być jak najszybciej wykreślone gdyż służą one tylko i wyłącznie ograniczaniu wolności słowa, ściganiu dziennikarzy, artystów, bloggerów oraz osób prywatnych.
Life is complex: it has both real and imaginary components
małe wtrącenie w temacie Dodano: 2011-10-18 12:36
| tralalala napisał(a): |
|
gratuluje cytowania wybiórczej, hehe, wg. niej wszyscy jesteśmy bogaci, w Polsce nie ma korupcji, tylko lenie są bezrobotni a roszczeniowi pracownicy w Polsce mają socjal (podczas gdy mamy jedne z bardziej liberalnych przepisów oraz niskie podatki dla bogatych w porównaniu z innymi krajami zachodu) |
a dziękuję bardzo, czytam oprócz niej także "politykę", jak znajdę coś ciekawego to oczywiście zacytuję :-)
a że lenie są bezrobotni to bardzo często prawda, ja jestem strasznym leniem i jeszcze niedawno byłam bezrobotna
co do kościoła i religii w naszym kraju - niech robią co chcą byle nie z moich podatków i nie wpierdzielają mi się w życie. krzyże niech stawiają na swoim ogródku. ja nawet posiadam krzyż w domu, ale traktuję go jako ozdobę taką samą jak wazon z ususzonymi różami w salonie
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-10-18 13:00 Zmieniono: 2011-10-18 13:06
jak chcesz wiedzieć wiele, czytać należy różne źródła wiedzy, od Nie po Gazetę Polską, Rydzyka po socjalistyczno-komunistyczne blogi na YT
wtedy masz wiedzę , bo media:
http://www.demoty.pl/media-32952
działają tak
oglądając tylko jedne "poprawne politycznie, pro liberalne, pro zachodnie, niby nowoczesne" masz ułamek wiedzy, przemyśl tego demota
przemyśl też jeszcze jedno
w wojsku jest coś coś co się nazywa zasłoną dymną , wiesz czemu się porusza temat krzyży ?
bo media (mające właścicieli z dużego biznesu) wtedy nie mówią o gospodarce, ekonomii, kryzysie (wywołanym pazernością dużego biznesu) ;]
to poprostu takie artykuły to zasłona dymna , tak jak np. w ruskim wojsku masz dmuchane makiety czołgów, z satelity nie widać, że to nie czołg
o bezrobociu też mógłbym długo pisać (inżynier a zlikwidowany przemysł, emigracja itp. )
Dodano: 2011-10-18 13:06
No właśnie. Mnóstwo ludzi nie ma pracy, a tu nasi posłowie debatują sobie o krzyżu. To dopiero problem! Niech zaczną zmieniać prawo na lepsze, wezmą się za pracę a nie za debaty o krzyżu. O tym pogadamy jak już rozwiązane zostaną najpoważniejsze problemy.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-10-18 13:19
Skoro opodatkowanie kościoła ma przynieść ponoć ok. 5-6mld wpływu do budżetu państwa, to chyba jest to gra warta świeczki, czyż nie?
co do czytania różnej maści prasy - chyba nie przebrnęłabym przez żadne katolickie źródła, wystarczy, że czasem czytam zacytowane wypowiedzi co niektórych... z drugiej strony tak samo nie przebrnęłam kiedyś przez "NIE" - odrzucał mnie język.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-10-18 13:22
odrzucać powinny kłamstwa, a nie niegrzeczny język
prawda rzadko nosi białe rękawiczki
opodatkować powinno się również prawników , realnie opodatkować zachodnie firmy (masz pojęcie o zwolnieniach podatkowych dla zagranicznego biznesu? )
kler też , owszem
Dodano: 2011-10-18 13:23
Może i tak, ale jestem realistą i wiem jak to się skończy w naszym kochanym sejmie. Więc na razie wolałbym, żeby zamiast przepychanek doszli do jakiegoś porozumienia jak ratować naszą gospodarkę w czasach kryzysu.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-10-18 13:32 Zmieniono: 2011-10-18 13:33
| tralalala napisał(a): |
| jak chcesz wiedzieć wiele, czytać należy różne źródła wiedzy, od Nie po Gazetę Polską, Rydzyka po socjalistyczno-komunistyczne blogi
|
Niestety, bez przyjemności ale czytam gazete polska, salon24. Nawet radio "maryja podsłuchuję"
. Jak ktoś mowi, że mainstreamowe media są tendencyjne to niech sobie poczyta - to dopiero jest komedia. Niestety prawicowe portale nie pozwalaja nawet komentowac artykułow wiec fun dużo mniejszy.
| tralalala napisał(a): |
|
w wojsku jest coś coś co się nazywa zasłoną dymną , wiesz czemu się porusza temat krzyży ? bo media (mające właścicieli z dużego biznesu) wtedy nie mówią o gospodarce, ekonomii, kryzysie (wywołanym pazernością dużego biznesu) ;] |
...kierowanego przez żydokomune i masonow...
Popularne dzienniki piszą o tym co jest ciekawe: ktoś komuś dał po mordzie, ktoś ukradł krzyż. Są czasopisma typowo ekonomiczne i naukowe, część dostępna za darmo a jakoś społeczeństwo woli czytać wyborczą i oglądać TVN bo są po prostu ciekawsze.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-18 13:37
| CrommCruaich napisał(a): |
| No właśnie. Mnóstwo ludzi nie ma pracy, a tu nasi posłowie debatują sobie o krzyżu. To dopiero problem! |
I od tego włąśnie jest sejm. A jak ktoś nie ma pracy to niech szuka albo zmieni zawód. Komuna sieę skończyła. Sejm jest od stanowienia prawa a nie szukania ludziom zatrudnienia. Rząd jest wywierania wpływu na życie gospodarcze państwa a nie od tworzenia miejsc pracy.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-18 13:48 Zmieniono: 2011-10-18 13:52
Miałem na myśli takie zmodyfikowanie prawa, żeby ułatwiało stwarzanie nowych miejsc pracy, a nie kolejne rozdawnictwo ze strony państwa. Sorry za brak precyzji w mojej wypowiedzi. W końcu prawo, przepisy i podatki mają wpływ na to, czy np. jesteśmy krajem atrakcyjnym dla inwestorów.
Widok posłów kłócących się przez pół roku o zdjęcie krzyża w zachodnihc mediach napewno spowoduje, że każdy potencjalny inwestor pomyśli - jaki to fajny kraj do inwestowania :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-10-18 14:25
mylisz sie amrophus
to politycy decydują czy zakład będzie produkował (np. zamówienia dla wojska) czy zamówi się zagranicą a zakład sprzeda "swojemu kolesiowi" za cenę miesiecznego czynszu, by ten sprzedał "pod market" i zarobił 10 razy tyle
widać nie wiesz co się działo w latach 90tych, jak przemysł padał bo generał dostał łapówkę i wojsko zamawiało importowany pistolet, gdy rodzima lepsza lub podobna konstrukcja leżała jedynie na targach
widocznie za późno się urodziłeś by pamiętać lata 90te
to politycy decydują o miejscach pracy poprzez swoje decyzje
póki co tylko klerykalna część sceny obchodzi patriotyzm i "tutaj"
reszta wywołuje tematy zastępcze, bo widać są przepłaceni (zwolnienie z podatków inwestorów vs. ściganie rodzimego biznesu od strony podatków)
dlatego tą opcję się wybiórczo cytuje i ośmiesza
tam gdzie masz niską korupcję, tam masz niskie bezrobocie i chcą emigrantów do pracy bo sami mają niedobór rąk do pracy, ciekawe ?
tam gdzie masz ogromną korupcję masz ogromne bezrobocie a wojsko, policja lata z zagraniczną bronią oraz urzędnik siedzi na zagranicznym krześle pisząc zagranicznym długopisem
przemysł to podstawa, a to jak wygląda, to kwestia polityków
ci z kolei wywołują problem zastępczy (krzyże, aborcje) bo w mętnej wodzie dobrze ryby się łowi
Dodano: 2011-10-18 14:28 Zmieniono: 2011-10-18 14:29
Politycy decydują czy moja firma będzie produkowac dla wojska i kogo chce zatrudnić? 
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-18 14:41 Zmieniono: 2011-10-18 14:44
politycy decydują co będzie kupione, czy będzie bank który da kredyt (swój /obcy, wspieranie przez niemiecki bank niemieckich fili)
politycy decydują czy zapłacisz podatek i czy nie zapłaci go konkurent
politycy decydują o tym, czy jak kończę studia jako inżynier, to znajdę tu inną prace niż akwizytor lub wojsko, czy będę miał fabrykę w której wyrobię dochód narodowy
o tym decydują
a krzyż jest świetnym tematem by nie mówić o tym, bo uwaga skupia się na krzyżu
klasycznym przykładem jak ukraść, jest film o ile pamiętam szklana pułapka III< tam gdzie psychol podkłada bomby, cała policja lata wokół bomb, a tak naprawde ktoś planuje okradzenie skarbca banku
politycy ustalając kodeks pracy decydują czy będzie potrzebne 100 osób na 8 godzin, czy 80 osób na 9.5 godzin (a 20 na bezrobociu)
politycy poprzez system koncesji, certyfikacji, pozwoleń, zezwoleń kontrolują produkcję przemysłową, własność banków w danym kraju itp. wielkie inwestycje , cło, akcyzy itp.
by mogli kraść w spokoju, podrzuca sie aborcje, krzyże (na Krakowskim byłem nieraz, wiem jak było inaczej niż pewne media pokazywały), TU 154 non stop
uwaga skupia się na tym , a w ciszy można przepchnąć ustawe np. o mieszkaniach komunalnych (kto ma komunalne niech się boi),
Dodano: 2011-10-18 14:44
chyba ktoś tu popada w paranoję...
z takim myśleniem bałabym się wyjść z domu, bo politycy zdecydowali, że ugryzie mnie pies i przejedzie tramwaj 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-10-18 14:45
Politycy decydują który bank mi da kredyt? Moze jeszcze co będe jadł na obiad? 
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-18 14:47
na ślepotę niektórych nie poradzę
jak nie umiesz widzieć powiązań i mechanizmów rządzenia, to sobie dalej debatuj o kościele
2 miliony wyjechało za chlebem, banki przejęte, przemysł prawie rozwalony, dalej sobie myśl o roli kleru, a jak jakiś włamywacz wejdzie ci do mieszkania, a sąd go uniewinni - pretensje miej do samej siebie, bo skupiasz się na temacie zastępczym
Dodano: 2011-10-18 14:49
| tralalala napisał(a): |
| na ślepotę niektórych nie poradzę
jak nie umiesz widzieć powiązań i mechanizmów rządzenia, to sobie dalej debatuj o kościele 2 miliony wyjechało za chlebem, banki przejęte, przemysł prawie rozwalony, dalej sobie myśl o roli kleru, a jak jakiś włamywacz wejdzie ci do mieszkania, a sąd go uniewinni - pretensje miej do samej siebie, bo skupiasz się na temacie zastępczym |
jak mi włamywacz wejdzie do mieszkania to bede miala pretensje jedynie do siebie (jesli nie zamknelam drzwi) lub sasiadow ewentualnie, ze nie zareagowali, ale nie do państwa
argumenty z pupy wziete i naciagane
to co dla jednych jest tematem zastepczym, dla innych gra wieksza role. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia (a więc i doswiadczen zyciowych).
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-10-18 14:53
| amorphous napisał(a): |
Politycy decydują który bank mi da kredyt? Moze jeszcze co będe jadł na obiad? ![]() |
jeśli np. byś miał ruszać z produkcją dużej maszyny jak okręt, potrzebowałbyś miliard złotych, albo chciał 100 000 EU na produkcję samochodów (i stworzenie 10 000 miejsc pracy)
to jaki niemiecki bank dałby ci kredyt byś robił konkurencję VW ?
jakbyś chciał ruszyć z siecią marketów to jaki francuski bank by ci dał kredyt na bycie konkurencją Leroy, Carrefour, Auchana ?
jakbyś chciał ruszyć z produkcją transportera opancerzonego, to jaki amerykański bank by ci dał kredyt by ruszyć z produkcją konkurenta M113 lub M2A2
a to co jesz na obiad, to też decydują, np. norm i przepisy regulują skład procentowy produktu , procent mięsa w kiełbasie , normy unijne decydują czy dane warzywa można uprawiać i jak nawozić, normy unijne decydują jaki zakład dostanie HACCP itd.
chyba nie masz pojęcia o certyfikatach, koncesjach, ba, nie ruszysz z paczkowaniem cukru jak maszyna nie będzie miała odpowiednich zezwoleń i certyfikatów
nie sprowadzisz partii warzyw skądś jak inspekcja jakaś w porcie ich nie wpuści itd.
moja znajoma jest rolnikiem, dostała limit na produkcję czegoś, kazano jej zlikwidować np. drób, zostawić świnie i krowy, bo inaczej by dostała jakiś mandat czy cośtam
jak jesteś rybakiem , nie wypłyniesz na połów bo masz kwoty połowowe dla kraju ustalane przez UE
Dodano: 2011-10-18 14:57
Załóż najpierw warzywniak albo porozdawaj ulotki zanim się weźmiesz za okręty, chyba że ci politycy nie pozwolą 
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-18 14:58
| minawi napisał(a): |
| [quote:bc03405434="tralalala"]na ślepotę niektórych nie poradzę
jak nie umiesz widzieć powiązań i mechanizmów rządzenia, to sobie dalej debatuj o kościele 2 miliony wyjechało za chlebem, banki przejęte, przemysł prawie rozwalony, dalej sobie myśl o roli kleru, a jak jakiś włamywacz wejdzie ci do mieszkania, a sąd go uniewinni - pretensje miej do samej siebie, bo skupiasz się na temacie zastępczym |
jak mi włamywacz wejdzie do mieszkania to bede miala pretensje jedynie do siebie (jesli nie zamknelam drzwi) lub sasiadow ewentualnie, ze nie zareagowali, ale nie do państwa
argumenty z pupy wziete i naciagane
to co dla jednych jest tematem zastepczym, dla innych gra wieksza role. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia (a więc i doswiadczen zyciowych). [/quote:bc03405434]
mylisz się
włamywacz wszedł, bo wcześniej go nie posadzili
jak masz pretensje, do siebie, że ktoś sie włamał, to masz poważne braki logicznego myślenia
włamywacz może działać, bo np. ma ileś wyroków w zawieszeniu i nie siedzi, mimo, że dzielnicowy wie i łapał go kilka razy (akurat wiem z autopsji i pracy kolegów)
mieszkania zamykać nie trzeba, pod warunkiem, że ów osobnik siedzi
żadne zamki nie pomogą, gdy on nie siedzi a sąsiedzi boją się zeznawać, bo prawo da jego adwokatowi dostęp do zeznań (i można zemścić się)
chcesz dyskutować o tym , z kimś kto od 7 lat ścigał włamywaczy ? bo przypadkowo z taką osobą rozmawiasz
i wiem ile takich typów wypuszczono
jak ktoś ukradnie ci 200 zł i policjant odmówi przyjęcia zawiadomienia "bo jest to poniżej ustalonej granicy 250 zł znikomej szkodliwości " to też pretensje do siebie?
jak sąsiad co zawiadomi policje będzie się bał odezwać, bo adwokat włamywacza ma jego adres i włamywacz przyjdzie go postraszyć, to wina sąsiada ?
jak nie masz broni by bronić swój majątek to też nie jest wina pańśtwa ?
taaa, krzyż najważniejszym tematem
krzyż, aborcja, najważniejsze tematy
Dodano: 2011-10-18 15:02
To jest właśnie zasłona dymna klerykałow. Jest topic "kościół w polsce" a pojawia się temat zastępczy "jestem paranoikiem".
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-18 15:18
| tralalala napisał(a): |
|
krzyż, aborcja, najważniejsze tematy |
no dla mnie akurat mają większe znaczenie.
jakiś argument przeciw?
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"